Kontenery z mniejsza przepustowością

Pandemia koronawirusa, wojny handlowe i zmiany wzorców żeglugi będą miały długotrwały wpływ na działalność portów kontenerowych. Jednym z przejawów tej sytuacji będzie spadek ich przepustowości – wynika z raportu „The Global Container Terminal Operators Annual Review and Forecast” firmy konsultingowej Drewry.

Według prognoz globalna przepustowość terminali będzie rosła średnio o nieco ponad 2% przez następne 5 lat. Oznacza to przyrost o zaledwie 25 mln TEU rocznie. Dla porównania, średni roczny wzrost w ciągu ostatnich 10 lat wyniósł ponad 40 mln TEU. Drewry szacuje, że możliwości przeładunkowe ogółem wzrosną do 951 mln TEU w 2024 r. z 801 mln TEU obecnie.

– Nasza 5-letnia prognoza dotycząca obsługi globalnych portów kontenerowych została drastycznie obniżona z powodu pandemii COVID-19, a ryzyko dalszej korekty jest duże, gdyby doszło do ponownej powszechnej blokady gospodarczej – wyjaśnia Eleanor Hadland, starsza analityczka Drewry ds. portów i terminali oraz autorka raportu.

Ponadto mogą pojawić się opóźnienia w realizacji dużych projektów ekspansji oraz inwestycji typu greenfield, które są już w budowie i miały zostać oddane do użytku w latach 2020-2021. Natomiast w przypadku projektów, które są obecnie na wczesnym etapie planowania, szczególnie w przypadku, gdy kontrakty budowlane i zamówienia na sprzęt nie zostały podpisane, zawieszenie lub anulowanie inwestycji jest bardzo prawdopodobne.

Drewry podsumowało także rynek operatorów terminali kontenerowych. Liderem, mimo niezmienionej przepustowości, jest PSA. Na pozycji 2 i 3 znalazły się China Cosco Shipping i APM Terminals, które odnotowały wzrost wolumenów. Z kolei Hutchison Ports spadł na 4 miejsce, a 5 pozycję zajmuje DP World.