Wydajność i bezpieczeństwo

Kilka tygodni podpisano porozumienie między Politechniką Gdańską a Urzędem Morskim w Gdyni i Zarządem Portu Morskiego Gdańsk dotyczące wdrażania pilotażowej technologii w ramach projektu InSecTT. Projekt jest bardzo szeroką, unijną inicjatywą, skupiająca 52 partnerów, o łącznym budżecie ponad 48 mln euro.

– Porozumienia te związane są z pracami rozpoczętymi przez PG w ramach niedawno pozyskanego projektu InSecTT. Celem naszej współpracy jest wdrożenie technologii internetu rzeczy połączonego z algorytmami sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego w obszarze portowo-morskim – wyjaśnia dr hab. inż. Łukasz Kulas, prof. PG, z Katedry Inżynierii Mikrofalowej i Antenowej Wydziału Elektroniki Politechniki Gdańskiej.

W przypadku UMG pilotaż będzie obejmował doposażenie jednej lub dwóch jednostek pływających w nowoczesne systemy związane z internetem rzeczy i przetwarzaniem danych, a w przypadku Portu Gdańsk na terenie portu zostaną zainstalowane rozwiązania oparte na internecie rzeczy z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, co ma wpłynąć na poprawę efektywności i bezpieczeństwa pracy.

– Inteligencję nazywamy sztuczną, co ma oznaczać, że jest gorsza od naszej, bo nie jest tak różnorodna i nie ma możliwości tak wysublimowanego, abstrakcyjnego wnioskowania. Ale z drugiej strony potrafi wykrywać wzorce zachowań, których my czasem nie dostrzegamy. Może ona wykryć zależności między poszczególnymi rzeczami, których my nie jesteśmy nawet w stanie zauważyć. Chodzi o to, aby wykorzystując algorytmy sztucznej inteligencji i sytuacje, kiedy coś jest dobrze realizowane, wychwycić odstępstwa i nieprawidłowości, a także spróbować znaleźć ich przyczyny. W tym przypadku mówimy o podniesieniu efektywności, bo każda godzina zaoszczędzona w porcie przekłada się na konkretny zysk – dodaje Ł. Kulas.

Pierwsze instalacje ruszą na przełomie października i listopada br. Potrzeba będzie ok. 1 roku, aby sprawdzić jak pracują urządzenia i działają systemy bezprzewodowe na obszarze portu. W drugim roku trwania pilotażu, czyli od lata 2021 r., systemy zostaną doposażone w nowe urządzenia i czujniki, tak więc dopiero w trzecim roku całość zostanie ostatecznie sprawdzona, aby rozwiązanie przynosiło realną wartość i konkretne oszczędności.

– Jeśli systemy te sprawdzą się w polskich portach, to niewykluczone, że pojawią się także w innych portach, w tym zagranicznych. Już wkrótce będziemy prowadzili pierwsze rozmowy na ten temat z Portem Turku z Finlandii – podsumowuje dr. hab. Kulas (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 20/2020).