Współpracować, a nie nakazywać

Do 2030 r. Port Rotterdam zamierza zapewnić zasilanie energią z lądu dla 90% zawijających do niego statków. Dotyczy to wszystkich rodzajów jednostek z wyjątkiem megakontenerowców, dla których ustalono poziom 50%. Dlatego też w ciągu najbliższych 5 lat port zainwestuje w budowę od 8-10 nowych instalacji zasilania lądowego. Celem Rotterdamu jest osiągnięcie do 2050 r. statusu portu o zerowej emisji zanieczyszczeń. Obecnie energia elektryczna dostarczana jest z nabrzeży, przy których cumują jednostki śródlądowe oraz z terminala promowego Stena Line w Hoek van Holland.

Jednak władze holenderskiego portu apelują do Komisji Europejskiej, aby działania na rzecz ograniczenia emisji, w tym właśnie wdrożenia rozwiązań mających na celu zaopatrywanie statków w energię z lądu, były prowadzone w oparciu o zasady współpracy oraz uwzględnienie lokalnych warunków i kosztów, a nie na podstawie narzuconych odgórnie regulacji. Oczekują również unijnych dotacji na tego typu projekty w celu pokrycia nierentownej części przedsięwzięć. Ponadto konieczne jest również zwolnienie energii z lądu i paliw o zerowej emisji z podatku. Władze portu twierdzą, że spełniając te warunki, europejscy decydenci mogą pomóc w stworzeniu portów o zerowej emisji, co z kolei może pomóc Europie w osiągnięciu neutralności klimatycznej w 2050 r.