Rynek promowy w dobie pandemii

Pandemia COVID-19 spowodowała ogromny wstrząs na bałtyckim rynku żeglugi promowej. Rozprzestrzenianie się koronawirusa wymusiło na krajach regionu Morza Batyckiego podjęcie daleko idących działań, które sprowadziły się mi.in. do zamknięcia granic, wprowadzenia restrykcji w podróżowaniu oraz lockdownu. Środki te bezpośrednio uderzyły w branżę promową, jednak oba segmenty – pasażerski i towarowy – odczuły skutki ograniczeń w różnym stopniu.

Jako pierwszy i najsilniej został dotknięty segment pasażerski. Większość linii promowych skoncentrowana na tym segmencie została zawieszona, a obsługujące je promy czasowo wycofane z eksploatacji. Jednym z pierwszych krajów, który zamknął granice, była Norwegia. Skutkiem tej decyzji było czasowe zawieszenie linii do Szwecji, Danii i Niemiec, m.in. Sandefjord-Stromstad, Oslo-Kilonia, Oslo-Kopenhaga, czy Frederikshavn-Oslo.

Drugi obszar, który został mocno dotknięty nową sytuacją, to linie obsługujące tradycyjny ruch pasażerski w trójkącie między Finlandią, Szwecją i Estonią. Część połączeń, m.in. Helsinki-Sztokholm, Tallin-Sztokholm, jak również Ryga-Sztokholm, została zawieszona. Z dnia na dzień szereg promów typu cruise został wycofany z eksploatacji, ponieważ potencjalni pasażerowie nie tylko nie byli zainteresowani podróżami, ale w rzeczywistości przemieszczanie się było niedozwolone. Natomiast serwisy promowe na południowym i zachodnim Bałtyku zorientowane w większym stopniu na przewozy towarowe zostały mniej dotknięte, ale ruch pasażerski w tym regionie został również zawieszony albo w znacznym stopniu ograniczony. W maju ub.r., wraz ze znoszeniem restrykcji, operatorzy w tym rejonie stopniowo przywracali oferty dla pasażerów podróżujących między Danią, Niemcami i Polską a Szwecja, m.in. Göteborg-Frederikshavn, Göteborg-Kilonia, Rostock-Trelleborg.

Nasilenie się pandemii od okresu jesiennego i ponowne ograniczenia w przemieszczaniu się wprowadzone przez niektóre kraje regionu, m.in. Norwegię, Danię, Finlandię, oraz dodatkowe wymogi dla podróżnych (m.in. Szwecja) spowodowały zamknięcie linii sezonowych i ponowne wycofanie części promów cruise z eksploatacji. Ponadto restrykcje dotknęły niektóre ze stałych połączeń o dużym ruchu pasażerskim.

Inaczej pandemia COVID-19 wpłynęła na segment towarowy. Lockdown wprowadzony przez większość państw bałtyckich spowodował ograniczenie aktywności gospodarczej, co skutkowało pod koniec I i w II kwartale zmniejszeniem zapotrzebowania na przewozy. Przykładowo w okresie styczeń-maj 2020 r. eksport fińskich towarów w jednostkach ładunkowych spadł o 9%, a import o 6% w stosunku do analogicznego okresu 2019 r. Podobne wielkości zanotowały pozostałe kraje bałtyckie. Po odmrożeniu gospodarek nastąpił ponowny wzrost wymiany towarowej w regionie, co skutkowało wzrostem zapotrzebowania na przewozy.

Spowolnienie gospodarcze w krajach bałtyckich wpłynęło na wymianę handlową w regionie, ale konieczność zapewnienia dostaw pozwoliła na ciągłość funkcjonowania linii, więc przewoźnicy promowi obsługujący relacje między kontynentem a Skandynawią oraz między krajami nordyckimi nadal operowali. Skutkiem mniejszej aktywności był spadek ruchu towarowego w I półroczu 2020 r. pandemii średnio o 10%, jednak sytuacja na poszczególnych serwisach była złożona i zróżnicowana (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 4/2021).