Nadzieje żeglugi wycieczkowej

Royal Caribbean Group, jeden z liderów rynku wycieczkowego na świecie, rozpoczyna rejsy próbne, które maja umożliwić wypracowanie procedur bezpieczeństwa przed uruchomieniem stałej żeglugi. Pandemia COVID-19 praktycznie sparaliżowała bowiem cały sektor wycieczkowców. Zainteresowanie udziałem w takich przedsięwzięciach jako pasażerowie wyraziło 250 tys. osób.

Ponadto firma odnotowała na początku br. 30-procentowy wzrost rezerwacji (w porównaniu z listopadem i grudniem 2020 r.) na rejsy planowane w II połowie 2021 r. Chętnych nie odstraszyły nawet wyższe ceny. Władze operatora mają jednak świadomość, że 2021 r. nie będzie jeszcze zwykłym rokiem dla żeglugi, a na pełne wznowienie całej sieci rejsów trzeba będzie długo poczekać. W 2020 r. przed wstrzymaniem żeglugi statki Royal Caribbean obsłużyły tylko 20% planowanych rejsów, co doprowadziło do straty netto w wysokości 5,8 mld USD za cały rok.

Do podjęcia działań na rzecz uruchomienia żeglugi zachęca operatora globalny spadek liczby przypadków COVID-19 i pozytywna odpowiedź władz na całym świecie. Jedna jednostka armatora pływa cały czas z portu w Singapurze i od grudnia ub.r. obsłużyła 35 tys. pasażerów.