Oceaniczna konsolidacja

– Sto firm kontroluje 60% światowej gospodarki oceanicznej – podkreśla Jean-Baptiste Jouffray, badacz zrównoważonego rozwoju w Stockholm Resilience Center i Stockholm University. Dane opublikowane przez międzynarodowy zespół naukowców pokazują, że gospodarka oceaniczna jest skoncentrowana w rękach nielicznych. Niewielka liczba korporacji mających siedziby w zaledwie kilku krajach generuje większość przychodów z tego przemysłu. Najwyższy stopień koncentracji widoczny jest w segmencie wycieczkowym i w żegludze kontenerowej, podczas gdy najmniej skonsolidowany jest sektor przetwórstwa owoców morza.

Naukowcy podkreślają, że od 2000 r. na dnie morskim położono prawie 1 mln km kabli światłowodowych, które obsługują 99% światowej telekomunikacji. Roczny wolumen ładunków przewożonych kontenerowcami wzrósł w tym czasie 4-krotnie, moce morskiej energii wiatrowej wzrosły 400-krotnie, a większość najważniejszych odkryć złóż ropy naftowej i gazu miała miejsce na morzu.

Źródło Science Advances

Jeżeli chodzi o wszystkie branże działające na światowych oceanach, 100 największych korporacji, zwanych „Ocean 100”, generuje 60% całkowitych przychodów z ich eksploatacji, czyli 1,1 bln USD. Jest to odpowiednik 16. co do wielkości gospodarki na świecie. Prawie połowa firm z tego rankingu (dziewięć w pierwszej 10) to koncerny naftowe i gazowe, co ilustruje wyraźny kontrast między aspiracjami tzw. niebieskiej gospodarki na morzu a obecnie dominującymi tendencjami. Mimo gwałtownego wzrostu znaczenia energii odnawialnej w ciągu ostatnich dwóch dekad, na liście „Ocean 100” pojawiła się tylko jedna firma zajmująca się morską energetyką wiatrową. Na czele stawki plasuje się Saudi Aramco, a daleko za nim Petrobras i National Iranian Oil Company. Jedyną firmą w pierwszej 10 niedziałającą w branży oil & gas jest A.P. Moeller-Maersk, która znalazła się na 9. pozycji.

Koncentracja występuje również w określonych częściach świata. Połowa wszystkich przychodów trafia do zaledwie siedmiu krajów: USA, Arabii Saudyjskiej, Chin, Norwegii, Francji, Wielkiej Brytanii i Korei Południowej. Chociaż wzorzec koncentracji odzwierciedla strukturę globalnej gospodarki jako całości (duże firmy kontrolujące duże udziały w rynku), to poziom wiedzy technicznej i kapitału niezbędny do działania w tym sektorze może utrudniać wejście do gospodarki oceanicznej nowych podmiotów.

Duże skonsolidowane korporacje mogą również wykorzystać swoją władzę do stosowania lobbingu wobec rządów przeciwko zasadom społecznym lub środowiskowym, do tłumienia innowacji i ograniczania dostępu dla tradycyjnych użytkowników, takich jak drobni rybacy, którzy często są marginalizowani w procesach politycznych i decyzyjnych. – Skuteczna polityka publiczna i ulepszone przepisy są uniemożliwić korporacjom sprawowanie władzy ze szkodą dla zrównoważonego i sprawiedliwego użytkowania oceanów – zaznacza J.-B. Jouffray.