Statki na amoniak

Aegir to nowy projekt realizowany na rzecz zapewniania żegludze bezemisyjnego paliwa. Miałoby ono powstać z amoniaku. Prace prowadzą naukowcy z norweskiego ośrodka SINTEF, którzy wykorzystują swoje wieloletnie doświadczenie w badaniach nad ogniwami paliwowymi i wodorem. Ich zdaniem wodór dobrze nadaje się do zasilania transportu lądowego oraz do żeglugi na krótkich trasach. Jeśli jednak statki miałyby operować między kontynentami z czystym wodorem, wymagałoby to tak dużych zbiorników, że na ładunek zostanie bardzo mało miejsca. Rozwiązaniem jest więc amoniak, który zapewnia pokonywanie znacznie większych odległości z mniejszą ilością paliwa w zbiorniku.

Zanim jednak amoniak uruchomi silnik statku, znajdujący się w nim wodór musi zostać uwolniony i przekształcony w energię elektryczną na pokładzie jednostki. Chyba że amoniak jest zużywany bezpośrednio w silniku diesla. Pierwszym statkiem morskim napędzanym amoniakiem jest Viking Energy, gdzie jest on zamieniany na energię elektryczną za pomocą ceramicznego wysokotemperaturowego ogniwa paliwowego (SOFC). Metoda jest nieco droższa i wymaga więcej miejsca w porównaniu z projektem Aegir. W tym przypadku bowiem amoniak musi najpierw zostać rozłożony za pomocą SOFC, następnie wodór zostaje oddzielony za pomocą membrany, która przepuszcza go w postaci protonów. Są one przekształcane w bardzo czysty wodór, który jest następnie przetwarzany na energię elektryczną za pomocą wysoce wydajnego ogniwa paliwowego PEM. Naukowcy są przekonani, że w ten sposób mogą dostarczyć rozwiązanie, które będzie zarówno tańsze, jak i oszczędzające miejsce na statku.