W obronie europejskich stoczni

Niemieckie stowarzyszenie stoczniowe VSM ostrzega przed ryzykiem „nieodwracalnej utraty” możliwości rozwoju w krajowych sektorach stoczniowym i wyposażenia statków w wyniku wzrostu znaczenia międzynarodowej konkurencji. Raport na temat kondycji segmentu okrętowego w Niemczech i w Unii Europejskiej mówi wprost o „rosnącym ryzyku chińskiej konkurencji wspieranej przez państwo”. Dlatego bez interwencji rządów na szczeblu krajowym i unijnym europejskim stoczniom grozi znaczny spadek zamówień w ciągu następnej dekady.

– Agresywni konkurenci z Azji zagrażają nie tylko Niemcom, ale całej Europie. W szczególności chińska strategia największych dotacji zagraża segmentowi budowy statków wycieczkowych – tak jak w przeszłości w przypadku masowców, kontenerowców czy tankowców. Dzięki strategii „Made-In-China 2025” Chiny dążą również do zajęcia czołowej pozycji w globalnej konkurencji w dziedzinie zaawansowanego technologicznie przemysłu stoczniowego – zauważa raport.

Europejski przemysł okrętowy od wielu lat traci pozycję na rzecz azjatyckich konkurentów, głównie w zakresie statków handlowych ogólnego przeznaczenia, a utrzymuje się na rynku dzięki specjalizacji w budowie statków wysoko zaawansowanych technologicznie, wycieczkowców, jachtów i okrętów wojennych. Jednak przejęciem także tych sektorów produkcji zainteresowane są chińskie stocznie. Aby stawić czoła zagrożeniu, VSM wezwał do „konsekwentnej reakcji na szczeblu krajowym i europejskim” oraz do gruntownego przemyślenia warunków wsparcia dla europejskiego przemysłu stoczniowego w celu przywrócenia równych szans na rynku.

– Europejski przemysł stoczniowy od dziesięcioleci traci udziały w rynku, ponieważ drapieżna konkurencja jest wspierana ogromnymi dotacjami, zwłaszcza w Azji, a Europa nic z tym nie robi. Dlatego pojawia się pytanie, czy cywilny przemysł stoczniowy w Niemczech i w Europie będzie w stanie w znacznym stopniu przetrwać za 10 lat – powiedział Bernard Meyer, prezes Meyer Werft.