Drogo, coraz drożej

W 2021 r. armatorzy kontenerowi mogą zarobić łącznie 100 mld USD – wynika z raportu „Container Forecaster” autorstwa firmy konsultingowej Drewry. Będzie to pierwszy rok w historii transportu kontenerowego, kiedy zyski zbliżą się do takiej kwoty. Oznacza to, że nie straszne są im zakłócenia operacyjne wywołane pandemią COVID-19, kongestia w portach i brak pustych kontenerów.

– Obecnie prognozujemy zysk branży przed odliczeniem odsetek i podatków (EBIT) w wysokości ok. 80 mld USD, w porównaniu z poprzednimi szacunkami wynoszącymi 35 mld USD. Jeśli stawki frachtowe przekroczą oczekiwany poziom w pozostałej części bieżącego roku, nie byłoby zaskoczenia, gdyby kwota rocznego zysku wyniosła ok. 100 mld USD – czytamy w raporcie.

Jak podkreśla Drewry, tak wysokie zyski napędzane są właśnie ogromnym wzrostem stawek frachtowych. W II kwartale br. stawki osiągnęły nowe maksima, ponieważ koszty operacji spot i ceny kontraktów nadal rosły. Ponadto sytuacja nie wykazuje żadnych oznak poprawy, jako że wciąż ogromne zakłócenia w łańcuchu dostaw nadal powodują wzrosty cen.

– Przyzwyczajamy się do trzycyfrowego rocznego poziomu wzrostu dla stawek spot na większości tras. To, że te przypadki nie są już szokujące, jest kolejnym dowodem na to, że sytuacja na rynku jest naprawdę szalona – stwierdzili analitycy Drewry.

Przewiduje się również, że globalna przepustowość portów wyniesie 873 mln TEU, co stanowi 10% wzrostu w stosunku do ubiegłego roku.

Ewentualnych zmian i spadku stawek, o ok. 1/3, można spodziewać się dopiero w 2022 r. Drewry szacuje, że w przyszłym roku wzrost będzie mniejszy, ponieważ po zniesieniu ograniczeń związanych z COVID-19 wydatki konsumentów zwrócą się raczej w kierunku usług niż nabywania kolejnych dóbr konsumpcyjnych.