Katalizator cyfrowej transformacji

– Obecnie wdrażamy pierwsze moduły PCS w wersji, którą założyliśmy w trakcie prac. Stworzyliśmy część systemu wsparcia obsługi wymiany informacji przy wejściu statków do portu, postoju przy nabrzeżu, jak również niezbędnych do wyjścia w morze. Natomiast drugim, zupełnie odmiennym elementem jest wsparcie procesów logistycznych przy obsłudze ładunków, szczególnie w kontekście współpracy i wymiany informacji z Krajową Administracja Skarbową, dzięki któremu kontener może być automatycznie zwalniany w procedurze importu, tranzytu czy eksportu. Jest to etap, który właśnie wdrażamy, co oznacza, że już teraz niektóre terminale używają części tego systemu w środowisku produkcyjnym – informuje Andrzej Zelek, prezes Polski PCS sp. z o.o.

Natomiast dalszy rozwój PCS będzie się toczył zgodnie z tym, w jaki sposób społeczność portowa będzie transformowała się w kierunku cyfryzacji. A w planach jest włączenie do systemu transportu intermodalnego i terminali lądowych – np. kolejowych. Ponadto polski PCS ma być platformą neutralną i służyć do automatycznego przekazywania informacji bez konieczności wielokrotnego wpisywania do systemu, bez konieczności zdradzania przez firmy tajemnic handlowych czy danych swoich klientów.

– Jednak transformacja cyfrowa, której PCS jest katalizatorem, nie jest procesem, który kończy się w ustalonym z góry momencie. Ten proces trwa cały czas i zmienia się, ewoluuje w zależności od cech otoczenia, w którym jest realizowany. Z kolei interesariusze cały czas zmieniają swoje podejście do sytemu, postulując wprowadzanie różnego rodzaju usprawnień lub nowych rozwiązań – dodaje prezes Zelek (więcej w dodatku „Logistyka w obrocie portowo-morskim” do „Namiarów na Morze i Handel” 19/2021).