Paliwa windują wynik

W ciągu 10 miesięcy 2021 r. polskie porty przeładowały 45,7 mln t ładunków masowych. Jest to wprawdzie o 5% więcej niż w tym samym okresie 2020 r., ale cały wzrost wynika ze zwiększających się przeładunków paliw, których w ubiegłym roku z powodu pandemii przeładowano w portach mniej niż w latach 2019 i 2018. Powrót wielkości obrotów paliw do wcześniejszych wartości pokrył z nawiązką spadki w innych grupach towarów masowych.

Wielkość przeładunków masowych na koniec października br. pozwala szacować, że łączny roczny wynik będzie zbliżony do tego z 2019 r., czyli wyniesie ok. 55,5 mln t. Nie daje to jednak podstaw do wnioskowania, że gospodarka wraca do przedpandemicznej równowagi. Wzrost osiągnięty w pierwszych 10 miesiącach br. w porównaniu do pierwszych 10 miesięcy ub.r. został osiągnięty dzięki 22-proc. wzrostowi przeładunków paliw. Natomiast pozostały asortyment odnotował spadki. W portach przeładowano o 11% mniej węgla, o 6% mniej innych ładunków masowych, o 2% mniej rudy i o 1% mniej zboża.

Największy udział w przeładunkach towarów masowych ma Port Gdańsk, do którego w pierwszych 10 miesiącach ub.r. trafiło 50% tego typu ładunków, a do końca października br. 52%. Także udział przeładunków masowych w ogóle przeładunków jest w Gdańsku najwyższy (oczywiście poza Policami, które są portem masowym). Wynosił w 2020 r. 54%, a w pierwszych 10 miesiącach br. 55%. Kolejnym portem pod względem wielkości przeładunków masowych jest zespół portów Szczecin-Świnoujście, który zarówno w ubiegłym, jak i bieżącym roku utrzymuje 27% udziału w całości obrotów masowych. W Porcie Gdynia ładunki masowe mają najmniejszy udział w całości obrotów, bo 42% w ubiegłym roku i 39% w ciągu pierwszych 10 miesięcy bieżącego. Udział tego portu w całości przeładunków masowych dużych polskich portów morskich wynosi 19% – zmniejszył się o 1 p.p. w porównaniu do analogicznego okresu 2020 r. (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 24/2021).