Arbitraż w Kanale Panamskim

autor: Solarisys

CK Hutchison postanowił zwrócić się o międzynarodowy arbitraż w sprawie sporu o koncesję na eksploatację terminali portowych na obu końcach Kanału Panamskiego. Holding stwierdził, że Panama prowadzi negatywne działania przeciwko spółce Panama Ports Company i zapowiedział, że ​​będzie domagać się wysokiego odszkodowania. Kroki te podjęto po tym, jak Sąd Najwyższy Panamy orzekł na początku lutego br., że ​​umowa koncesyjna jest niezgodna z konstytucją.

Panama Ports Company, spółka należąca w 90% do CK Hutchison i w 10% do Panamy, została założona w 1997 r. w celu obsługi terminali w Balboa i Cristobal. Bez przetargu i automatycznie otrzymała przedłużenie umowy na 25 lat w 2021 r. Jednak od ponad roku trwała procedura sprawdzania, czy umowa została przedłużona zgodnie z prawem. Latem ub.r. Biuro Prokuratora Generalnego Panamy poinformowało o stwierdzeniu nieprawidłowości w umowie i poinformowało, że firma nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań.

Po decyzji sądu Hutchison stwierdził, że w ciągu ostatniego roku zabiegał o wyjaśnienie sprawy i konsultacje z rządem, lecz bezskutecznie. Z kolei chiński rząd nazwał decyzję sądu „bezpodstawną, nierozsądną i absurdalną”. Pekin dodał, że Panama może „zapłacić wysoką cenę, zarówno polityczną, jak i ekonomiczną” w rezultacie decyzji o rozwiązaniu umowy, zaś wyrok wydano pod naciskiem administracji USA, która stwierdziła, że ​​„Chiny zarządzają Kanałem Panamskim”. Dlatego też Hutchison poprosił o arbitraż, który, jak twierdzi, będzie prowadzony zgodnie z zasadami Międzynarodowej Izby Handlowej.

Z kolei rząd Panamy zapewnił, że porty będą nadal działać normalnie. Przedstawił plan, zgodnie z którym APM Terminals, spółka Mærska, przejmie operacje po uprawomocnieniu się decyzji sądu oraz zapowiedział przeprowadzenie nowego przetargu na koncesję. APM Terminals potwierdziło gotowość do zarządzania operacjami.

PRZEZPiotr Frankowski
ŹRÓDŁONAMIARY Newsletter #319
Poprzedni artykułCzy politycy szkodzą gospodarce?
Następny artykułNowe sankcje na rosyjską ropę