Ożywienie w Kanale Sueskim

autor: Hladchenko Viktor

MSC to kolejny armator kontenerowy, który testuje możliwość powrotu do Kanału Sueskiego. W ciągu ostatnich dwóch tygodni armator wysłał siedem statków na wschód przez kanał i cieśninę Bab al-Mandab. Chociaż firma nie wydała oficjalnego oświadczenia w tej sprawie, to wydaje się, że nie chce pozostać w tyle, gdy konkurencja wprowadza zmiany. Wcześniej bowiem możliwość ponownego uruchomienie serwisów na tej trasie testowali armatorzy: Mærsk, Hapag-Lloyd oraz CMA CGM.

Alians Gemini Cooperation poinformował niedawno o przeniesieniu kolejnego połączenia do Kanału Sueskiego. Wcześniej były to serwisy do wschodniej części Morza Śródziemnego, a teraz dochodzi trasa do Tangeru w Maroku oraz dodatkowe połączenia do Dżuddy w Arabii Saudyjskiej.

Z kolei CMA CGM już na dobre operuje na tym szlaku, niekiedy z pomocą i przy eskorcie EUNAVFOR, czyli morskich sił UE. Zarząd Kanału Sueskiego w ostatnich tygodniach zwrócił uwagę, że francuski armator wykorzystuje nawet swoje najnowsze kontenerowce – CMA CGM Saint Germain, CMA CGM Notre Dame i CMA CGM Vendome – o pojemności 24 tys. TEU.

Zarząd kanału od dawna starał się ponownie przyciągnąć największych operatorów kontenerowych i zachęcić ich do korzystania ze szlaku przez Morze Czerwone. Chociaż wolumeny utrzymują się poniżej historycznych szczytów, strategia ta wydaje się działać, ponieważ coraz więcej przewoźników wraca na tę trasę.

PRZEZPiotr Frankowski
ŹRÓDŁONAMIARY Newsletter #331
Poprzedni artykułDobre półrocze w portach
Następny artykułKanał pod presją