Rok 2023 na światowym rynku przewozów masowych nie był udany. I to wbrew większości spośród czynników wpływających zwykle na jego kondycję. Towarów do przewiezienia było więcej niż wchodzącego do eksploatacji tonażu, a statki pływały wolniej ze względu na wchodzące w życie w przyszłym roku przepisy dotyczące ograniczenia emisji CO2, więc ich fizyczna podaż była mniejsza. Bardzo niewiele też masowców zamawiano.

W 2023 r. rynek masowy był niestabilny i słaby, co odzwierciedlało ogólną kondycję światowej gospodarki. Chociaż fundamenty samej żeglugi były zdrowe, tj. mało masowców wchodziło do eksploatacji oraz niewiele ich zamawiano, jednak po stronie podaży towarów było różnie: zdarzały się okresy w roku, gdy brakowało ładunków lub też brakowało ich w poszczególnych częściach świata.


Dostęp do dalszej treści jest ograniczony tylko dla prenumeratorów. Zaloguj się lub zarejstruj przy użyciu kodu zaproszenia, który otrzymałeś/otrzymasz wraz z prenumeratą.

Mam już konto
   
Nie mam konta
*Pole wymagane
PRZEZKrzysztof Gogol
ŹRÓDŁONamiary na Morze i Handel 24/2023
Poprzedni artykułKontynuacja masowych wzrostów
Następny artykułBudowanie morskiej cyberodporności