Dla polskiego i europejskiego rynku chemicznego 2025 r. był kolejnym trudnym okresem. Sektor ten wciąż bowiem pracuje poniżej swoich możliwości ze względu na poważne przeszkody, które utrudniają jego rozwój od kilku ostatnich lat. Dotyczy to m.in. wysokich kosztów energii czy szybko rosnącej konkurencji ze strony producentów chemii z Azji. Dane Europejskiej Rady Przemysłu Chemicznego (Cefic) za I półrocze br. pokazują spadek produkcji w Unii Europejskiej (o 2,4% w ujęciu r/r), coraz słabsze wykorzystanie mocy produkcyjnych (74,6%) i niepokojące dane o eksporcie chemikaliów z UE, który wzrósł zaledwie o 0,5%, podczas gdy import zwiększył się o 5,4%. Dane dotyczące globalnego rynku chemii informują natomiast o wzroście o 4,2%, co jest jednak dobrą wiadomością dla Chin, które utrzymały wzrost wynoszący 8%, przy mniejszych przyrostach produkcji w USA i Brazylii. Wszystko to dało się również odczuć w polskich portach morskich.

Port Gdynia

W ciągu trzech kwartałów 2025 r. Port Gdynia przeładował łącznie 2,4 mln t ładunków chemicznych, co oznacza spadek o 10% w ujęciu r/r (w 2024 r. odnotowano przeładunki o wartości 2,6 mln t). W niewielkim stopniu spadł też udział tego segmentu w odniesieniu do wszystkich przeładunków. W analizowanym okresie chemia stanowiła 12,8% wszystkich obrotów, podczas gdy rok wcześniej udział wynosił 13,2%.


Dostęp do dalszej treści jest ograniczony tylko dla prenumeratorów. Zaloguj się lub zarejstruj przy użyciu kodu zaproszenia, który otrzymałeś/otrzymasz wraz z prenumeratą.

Mam już konto
   
Nie mam konta
*Required field
PRZEZGrzegorz Bryszewski
ŹRÓDŁONamiary na Morze i Handel 23/2025
Poprzedni artykułNiewielki spadek przy dużych fluktuacjach
Następny artykułNajnowszy port w Trójmieście