Nie trzeba wielkiej wiedzy ani wyobraźni, aby mieć świadomość, że transport wodny jest najstarszym sposobem przemieszczania ludzi i towarów. Kilka tysięcy lat temu, kiedy rodził się transport, lądy były zarośnięte puszczami, poprzecinane rzekami i bagnami, nie mówiąc już o tym, że nie było takich środków transportu, jakie znamy dzisiaj. Aby natomiast poruszać się wodą, wystarczyło wydrążyć pień drzewa i już miało się łódź, którą można było przemieszczać się rzeką albo morzem, najpierw oczywiście wzdłuż wybrzeża, aby nie tracić lądu z oczu. Ludzie bali się zapuszczać dalej w morze, które w ich wyobraźni roiło się od dzikich i potwornych stworzeń w rodzaju Scylli i Charybdy lub bestii, które do dzisiaj można oglądać na starych mapach.

W miarę jednak nabywania umiejętności żeglowania, powstawania pierwszych instrumentów nawigacyjnych w rodzaju astrolabium, udoskonalania łodzi i statków trzymanie się wybrzeży przestało być konieczne i zaczęły się pierwsze podróże morskie zarówno w celu poznawczym, jak i handlowym. Dla nas, Europejczyków, takimi akwenami, gdzie dokonywano pierwszych wypraw morskich, pozostaje oczywiście Morze Śródziemne, ale i Morze Północne, gdzie królowali wikingowie. Obszar za tzw. Słupami Herkulesa, czyli dzisiejszym Gibraltarem, aż do czasów niemal współczesnych pozostawał nieznany i groźny. Dopiero Portugalczycy w XV w. jako pierwsi zapuścili się do dzisiejszego Maroka, potem wzdłuż zachodnich wybrzeży Afryki aż do Przylądka Dobrej Nadziei, który zresztą pierwotnie nazwali Przylądkiem Burz. Dalsze dzieje odkryć geograficznych, podroży morskich i handlu morskiego są już dobrze znane. Słowo „odkryć” należałoby zresztą wziąć w cudzysłów, ponieważ Europejczycy odkrywali je dla siebie, ale przecież ludzie żyli w tych nowo „odkrytych” miejscach od tysięcy lat. Pojęcie „odkrycia geograficzne” jest typowym przykładem europocentrycznego punktu widzenia.


Dostęp do dalszej treści jest ograniczony tylko dla prenumeratorów. Zaloguj się lub zarejstruj przy użyciu kodu zaproszenia, który otrzymałeś/otrzymasz wraz z prenumeratą.

Mam już konto
   
Nie mam konta
*Required field
PRZEZJuliusz Skurewicz
ŹRÓDŁONamiary na Morze i Handel 24/2025
Poprzedni artykułBiomasa zamiast węgla
Następny artykułPort Gdynia przyspiesza z inwestycjami: morze, kolej i bezpieczeństwo energetyczne