Mundurowi na statkach floty cieni

autor: Monktwins

Duńscy piloci, którzy przeprowadzają statki handlowe przez cieśninę Oresund, zaczęli zgłaszać obecność umundurowanych ludzi na pokładach tankowców powiązanych z Rosją. Zdaniem Duńczyków mogą to być członkowie organizacji paramilitarnych lub nawet rosyjskiego wojska.

W raporcie OCCRP (ang. Organized Crime and Coruption Reporting Project, czyli międzynardowej sieci dziennikarzy śledczych) przeanalizowano system rosyjskich operacji bezpieczeństwa na pokładzie floty cieni i odkryto, że umundurowane osoby, określane oficjalnie jako technicy, mają za zadanie kontrolowanie działania załogi.

Wewnętrzne funkcjonowanie rosyjskiej floty cieni jest celowo niejasne i niepodatne na standardowe techniki badawcze. Zamiast tego OCCRP zastosowało metody bardziej znane służbom wywiadowczym: reporterzy OCCRP działali pod przykrywką i podszywali się pod rekruterów ochroniarzy, aby uzyskać komentarze od rosyjskich funkcjonariuszy. Jak powszechnie podejrzewa OCCRP, są to byli wojskowi. Z przeprowadzonych rozmów wynika, że byli to weterani rosyjskich konfliktów zbrojnych np. w Czeczenii czy w Syrii, których zadaniem jest m.in. „monitorowanie załogi” i „niedopuszczenie do zboczenia statku z kursu”. Oznacza to, że zignorowane byłyby decyzje kapitana i załogi, jeśli prowadziłyby do wpłynięcia na wody terytorialne krajów zachodnich, z czego wynikałoby przestrzeganie wytycznych władz morskich NATO. Wojskowi zapewniali, że na pokładzie byli bez broni, bo zazwyczaj jest to zabronione na statkach cywilnych, a nieprzestrzeganie tego zakazu wiąże się z surowymi karami.

PRZEZPiotr Frankowski
ŹRÓDŁONAMIARY Newsletter #327
Poprzedni artykułPaliwowe układanki
Następny artykułWięcej rosyjskiego LNG