Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) ogłosiła, że zapasy ropy OECD zmierzają w kierunku osiągnięcia najniższego poziomu od rozpoczęcia gromadzenia danych w 2023 r. i będą spadać do grudnia br., nawet w przypadku ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. Jeśli w najbliższym czasie sytuacja się nie zmieni, to spadające zapasy mogą spowodować gwałtowny wzrost ceny ropy. Z drugiej strony – rynek stanie w obliczu nadpodaży, gdy tylko cieśnina Ormuz zostanie ponownie otwarta.
„Globalne zapasy ropy spadną średnio o 6,3 mln baryłek dziennie w II kwartale 2026 r. i o 7,6 mln baryłek dziennie w III kwartale 2026 r., co spowoduje wzrost ceny ropy Brent powyżej 100 USD za baryłkę w okresie letnim” – zapowiada raport EIA.
Wysoka cena ropy i rosnące interwencje rządowe również obniżają popyt, a EIA prognozuje, że świat będzie zużywał o ok. 1,1 mln baryłek dziennie mniej niż w 2025 r. To przypadek nieobserwowany od czasu pandemii. Istotna jest też kwestia, kiedy USA zaprzestaną eksportu ropy i paliw, szczególnie że zasoby powoli się kurczą. Biały Dom osiągnął doskonałe rezultaty w obniżaniu cen kontraktów terminowych na ropę za pomocą zapowiedzi pokojowych, co skłoniło analityków, którzy wcześniej prognozowali cenę ropy powyżej 110 USD, do milczenia z obawy przed utratą reputacji, ale gwałtowny wzrost cen jest bardziej prawdopodobny niż kiedykolwiek.
Według Fitch Ratings ceny ropy gwałtownie spadną, gdy tylko cieśnina zostanie otwarta, ponieważ w ciągu kilku tygodni świat będzie się mierzył z nadpodażą surowca. Wtedy też średnia roczna cena ropy Brent powinna plasować się na poziomie 87 USD za baryłkę.




