Tysiące samochodów na placach, kontenery otwierane jeden po drugim i statki ro-ro przy nabrzeżu – tak wygląda dziś część codzienności Portu Gdańsk. Za sprawnym przejściem pojazdu przez port stoi rozbudowany proces logistyczny. Dobrym przykładem tej zmiany jest Mitgar Port Operation – polska firma z Gdańska, która od obsługi przeładunków samochodowych rozwija się w kierunku kompleksowego operatora logistycznego dla sektora automotive.
Jeszcze niedawno transport samochodów drogą morską kojarzył się przede wszystkim z ogromnymi statkami ro-ro, których pokłady wypełniały tysiące nowych pojazdów. Dziś coraz większą rolę odgrywa również transport kontenerowy. Samochód dociera do portu zamknięty w kontenerze, a jego wyładunek jest dopiero początkiem całego procesu.
Rozformowanie, identyfikacja, kontrola, składowanie, przygotowanie i dalszy transport – współczesna logistyka automotive to znacznie więcej niż przeładunek.
Od lin i dźwigów do kontenerów
Transport samochodów przez polskie porty nie jest nowym zjawiskiem. Już w okresie międzywojennym do Gdyni trafiały drogą morską samochody sprowadzane m.in. ze Stanów Zjednoczonych. Archiwalne fotografie pokazują pojazdy opuszczane ze statków za pomocą lin i portowych urządzeń przeładunkowych. Wśród sprowadzanych do Polski samochodów znajdowały się m.in. Buicki, Fordy i Bantamy.
Od tamtego czasu zmieniła się technologia, skala i organizacja całego procesu. Dziś samochody trafiają do Europy zarówno na pokładach wyspecjalizowanych statków ro-ro, jak i w kontenerach. Szczególnie ten drugi model pokazuje, jak bardzo zmieniła się portowa logistyka automotive.

Samochód w kontenerze to dopiero początek
Po przyjęciu kontenera operator sprawdza jego numer, plombę i dokumentację, a następnie stan zabezpieczeń oraz rozmieszczenie pojazdów. Dopiero wtedy rozpoczyna się rozformowanie – usunięcie zabezpieczeń transportowych, przygotowanie ramp i bezpieczne wyprowadzenie samochodów w określonej kolejności. Każdy pojazd jest identyfikowany i przygotowywany do dalszej drogi.
Przy setkach czy tysiącach samochodów nie jest to już zwykły przeładunek, ale precyzyjnie zorganizowany proces wymagający odpowiedniej infrastruktury, ludzi i kontroli na każdym etapie.
– W przypadku samochodów przewożonych w kontenerach sam moment wyładunku jest tylko jednym z etapów. Liczy się cały proces – od kontroli kontenera i zabezpieczeń, przez bezpieczne rozformowanie, identyfikację i kontrolę pojazdu, aż po jego przygotowanie do dalszego transportu. Przy dużej skali operacji każdy z tych etapów musi być odpowiednio zaplanowany i powtarzalny – mówi Aleksander Kliszczyk, prezes Mitgar Port Operation.
Mitgar: od przeładunku do kompleksowej obsługi
Właśnie na tym etapie zmienia się rola operatora portowego. Przykładem jest Mitgar Port Operation, który specjalizuje się w obsłudze sektora automotive w Porcie Gdańsk.
Firma obsługuje zarówno samochody przypływające na statkach ro-ro, jak i pojazdy transportowane w kontenerach. W 2026 roku przez place Mitgaru przewija się średnio około 10 tys. samochodów miesięcznie.
W przypadku kontenerów zakres pracy nie kończy się jednak na ich rozładunku. Obejmuje również rozformowanie, inspekcję, składowanie i przygotowanie samochodów do dalszej dystrybucji.
Samochód, który przypływa do Gdańska, nie musi być więc jedynie ładunkiem do przeładowania i odstawienia na plac. Portowe zaplecze może stać się miejscem wykonania szeregu usług, które przygotują pojazd do kolejnego etapu podróży
Magazyn zamiast samego placu
Najlepiej pokazuje to najnowsza inwestycja Mitgaru. W 2026 roku spółka wynajęła ponad 7,5 tys. m² powierzchni magazynowej w CTPark Gdańsk Port, bezpośrednio w zapleczu Portu Gdańsk i Baltic Hubu. Nowa przestrzeń ma służyć m.in. obsłudze ładunków automotive, procesom przeładunkowym, składowaniu i cross-dockingowi. Magazyn pozwala również rozwijać obsługę ładunków FCL, LCL i LTL.
Dla automotive oznacza to możliwość obsługi nie tylko kompletnych samochodów, ale również części samochodowych i komponentów. W praktyce portowe zaplecze może więc łączyć rozładunek, magazynowanie, kompletowanie i przygotowanie ładunku do dalszej dystrybucji.
– Chodzi o to, żeby samochód czy komponent, który trafia do Gdańska, nie był tutaj tylko przeładowany i odstawiony na plac. Chcemy rozwijać zaplecze, które pozwala wykonać kolejne operacje – magazynować, kompletować, kontrolować i przygotowywać ładunek do dalszej drogi. W ten sposób port staje się częścią całego łańcucha dostaw, a nie tylko miejscem przeładunku – mówi A. Kliszczyk.
Mitgar rozwija tym samym model, w którym operator portowy przejmuje coraz większą część procesu. Firma zarządza infrastrukturą o łącznej powierzchni blisko 40 ha, obejmującą utwardzone place składowe, obiekty z dostępem do nabrzeży i bocznic kolejowych oraz terminal na terenie Wolnego Obszaru Celnego.

Wartość dodana zostaje w Polsce
Rozwój usług wokół automotive ma znaczenie nie tylko dla samego operatora. Każda dodatkowa operacja wykonana w Polsce – rozformowanie kontenera, kontrola, magazynowanie, obsługa części, kompletacja czy przygotowanie ładunku do dalszej dystrybucji – oznacza wykorzystanie lokalnej infrastruktury i pracy polskich zespołów.
W przypadku Mitgaru znaczenie ma również to, że jest to polska firma z Gdańska, z polskim kapitałem. Spółka zatrudnia ponad 600 osób, rozwija własne zaplecze operacyjne i magazynowe, a podatki związane z prowadzoną działalnością odprowadzane są w Polsce. W szerszej perspektywie import przez polskie porty oznacza również wpływy publiczne związane m.in. z VAT i cłami.
W tym modelu samochód nie jest więc tylko ładunkiem, który trzeba przeładować. Jest początkiem szeregu usług, które mogą być realizowane w Polsce.
Od Gdyni do Gdańska
To właśnie tutaj współczesna historia automotive w polskich portach spotyka się z tą sprzed niemal stu lat. Wokół rozwijającego się portu powstawały polskie firmy spedycyjne i transportowe. Dziś samochody przypływają w tysiącach – na statkach ro-ro i w kontenerach. Zamiast lin są specjalistyczne urządzenia, place, magazyny i zespoły ludzi obsługujących kolejne etapy procesu.
Choć zmieniła się technologia i skala, nie zmieniła się potrzeba: sprawnie przejąć ładunek z morza i przygotować go do dalszej drogi.
Spotkajmy się na TransLogistica Poland
Właśnie o tym, jak wygląda dziś obsługa samochodów i ładunków automotive w porcie, będzie można porozmawiać podczas targów TransLogistica Poland 2026, które odbędą się 3–5 listopada w EXPO XXI w Warszawie.
Mitgar Port Operation będzie jednym z wystawców. Na stoisku firmy będzie można porozmawiać o obsłudze samochodów przewożonych w kontenerach i statkami ro-ro, rozformowaniu, składowaniu, magazynowaniu oraz obsłudze części i komponentów automotive.







