Kolejne sankcje wobec rosyjskich stoczni

Fot: autor: Feydzhet Shabanov

Unia Europejska ogłosiła największy w historii pakiet sankcji wymierzonych w rosyjskie firmy z sektora obronnego. Ma to stanowić przeciwwagę dla decyzji administracji USA o zniesieniu sankcji na rosyjski olej napędowy. Licząca 930 str. lista obejmuje blisko 1600 podmiotów gospodarczych oraz osób fizycznych związanych z rosyjskim przemysłem obronnym, w tym stocznie, biura projektowe i dostawców sprzętu. Wspomniana lista obejmuje większość rosyjskiego sektora stoczniowego i zdaniem władz UE jest to „najsilniejszy pakiet sankcji, jaki do tej pory przyjęliśmy”.

Stocznie z natury stanowią infrastrukturę podwójnego zastosowania, a przy ocenie, czy dany obiekt należy do rosyjskiego kompleksu wojskowo-przemysłowego, UE posiłkowała się rosyjskim wykazem firm o znaczeniu militarnym. Wiele z tych przedsiębiorstw to znane spółki zależne Zjednoczonej Korporacji Stoczniowej (USC), holdingu, który odpowiada za ok. 80% nowych jednostek budowanych w Rosji. Wśród 23 stoczni i zakładów remontowych wpisanych na listę znalazły się m.in.: Stocznia Admiralicji, jedna z najbardziej znanych rosyjskich stoczni, będąca częścią objętej już sankcjami USC, Siewmasz, główny producent rosyjskiej floty atomowych okrętów podwodnych, również należący do USC, czy Stocznia Ałmaz, która zbudowała dla rosyjskiej marynarki wojennej m.in. lodołamacze, jednostki desantowe oraz poduszkowce desantowe (typu LCAC).

Na liście znalazły się także jedne z najważniejszych biur projektowych, w tym odpowiadające za okręty podwodne Rubin, Małachit i Łazurit, będące również częścią USC. Szczegółowe wykazy podmiotów objętych sankcjami obejmują również niezależnych producentów mniejszych podzespołów, w tym zaworów, wymienników ciepła, instalacji do odsalania wody oraz sprzętu nawigacyjnego i łączności. Na liście sankcji znalazło się też ok. 50 osób zajmujących stanowiska kierownicze.

PRZEZPiotr Frankowski
ŹRÓDŁONAMIARY Newsletter #335
Poprzedni artykułKontenery bardziej bezpieczne
Następny artykułUnijna flota na Morzu Czerwonym?