Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas wezwała do większego zaangażowania Europy w patrole zapewniające bezpieczeństwo morskie na Morzu Czerwonym. W obliczu niedawnych aktów agresji ze strony jemeńskich rebeliantów Huti zasugerowała wysłanie w ten rejon unijnej marynarki wojennej, w sile 10 okrętów.
K. Kallas zwróciła się do państw członkowskich Unii Europejskiej o zwiększenie wkładu w misję bezpieczeństwa o nazwie Operacja Aspides, która rozpoczęła się w lutym 2024 r. Ataki Huti na saudyjską infrastrukturę energetyczną oraz transport tankowców przyczyniły się do globalnego wzrostu cen energii, co odbiło się na europejskiej gospodarce i unijnych interesach w sektorze żeglugi. Choć Huti wielokrotnie deklarowali, że atakować będą jedynie jednostki saudyjskie, w przeszłości wielokrotnie uderzali w statki powiązane z Zachodem.
W jej opinii siły bezpieczeństwa EUNAVFOR, działające na Morzu Czerwonym w ramach Operacja Aspides, potrzebują „większych zasobów morskich i powietrznych, aby stawić czoła rosnącemu poziomowi zagrożenia w regionie”. Zauważyła, że pierwotny plan misji, przyjęty w 2024 r., zakładał użycie 10 okrętów. Obecnie w operacji uczestniczy sześć jednostek, podczas gdy możliwości Huti w kwestii zagrożeń dla żeglugi są większe niż kiedykolwiek.




