Wyzwania dla bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego, m.in. zakłócanie sygnałów GPS i konieczność ochrony infrastruktury krytycznej, były głównymi tematami podejmowanymi przez Polskę, która do końca maja sprawowała przewodnictwo Rady Państw Morza Bałtyckiego. Efektem tych działań była tzw. Deklaracja Sopocka dotyczącą bezpieczeństwa na Bałtyku i wsparcia dla Ukrainy, przyjęta na 23. sesji ministerialnej rady, która odbyła się w Trójmieście.
– Mamy do czynienia z globalnym zakłócaniem nawigacji satelitarnej, co ma wpływ nie tylko na wojsko, ale także na cywilny ruch lotniczy. Ponadto jednym z największych wyzwań pozostaje „flota złomu”. To nie tylko sposób Rosji na finansowanie swojej krwawej wojny w Ukrainie, ale także są to pływające bomby ekologiczne. Musimy je zwalczać i zapobiegać katastrofie – stwierdził w czasie obrad Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych RP.
RPMB wyraziła również potrzebę stosowania w regionie Morza Bałtyckiego bardziej zdecydowanych środków w odpowiedzi na agresywne działania Rosji, które dotykają państw członkowskich, takie jak: operacje w cyberprzestrzeni, akty sabotażu, w tym przeciwko łańcuchom dostaw w Europie, manipulacje informacjami, ingerowanie w wybory, instrumentalizacja migracji, również poprzez działania Białorusi, oraz zakłócanie lotów, naruszanie przestrzeni powietrznej czy groźne w skutkach zakłócanie systemów nawigacji. Sytuacja wymaga więc zacieśnienia współpracy między państwami regionu w celu wzmocnienia odporności i poprawy bezpieczeństwa. Stąd konieczność większego zaangażowania w ochronę podwodnej infrastruktury krytycznej. Rada wyraziła także uznanie dla misji Baltic Sentry, prowadzonej w ramach NATO, za wzmocnienie działań odstraszających (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 20/2026).




