W związku z blokadą cieśniny Ormuz i zablokowaniem dostaw gazu z Kataru, unijne firmy energetyczne kupują jeszcze więcej LNG od rosyjskiego koncernu Novatek. Trend rośnie mimo oficjalnych działań UE, która dąży do wyeliminowania importu rosyjskiego skroplonego gazu ziemnego.
W ciągu pierwszych 5 miesięcy br. przez unijne porty przeszło ok. 18% rosyjskiego LNG więcej niż w tym samym okresie w 2025 r. Gaz pochodzi z zakładu Jamał LNG zlokalizowanego w Zatoce Obskiej na Syberii i jest mocno zależny od UE jako odbiorcy. Np. w maju 23 z 25 ładunków LNG wysłanych z Jamału trafiło do unijnych portów, a to ok. 92% miesięcznych dostaw z tego zakładu. Z kolei ładunki z Arctic LNG 2, projektu sąsiadującego z Jamał LNG, trafiają głównie do Chin z powodu unijnych sankcji nałożonych na zakład. Zgodnie z ustaleniami Komisji Europejskiej w styczniu 2027 r. import LNG z Rosji ma zostać całkowicie wstrzymany.




