Blokada cieśniny Ormuz w świetle prawa międzynarodowego

autor: alones

Od końca lutego 2026 r. cieśnina Ormuz jest areną bezprecedensowej konfrontacji militarnej i politycznej, natomiast 2 marca 2026 r. Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej potwierdził, że zostaje ona zamknięta, a każdy statek, który podejmie się przepływu przez nią, zostanie zaatakowany. Iran, blokując cieśninę Ormuz, powołuje się na własne regulacje. W celu pobierania opłat za przepłynięcie cieśniny utworzył w maju 2026 r. Urząd ds. Cieśniny Zatoki Perskiej (PGSA). Jednocześnie, od połowy kwietnia do końca maja 2026 r. Stany Zjednoczone prowadziły blokadę irańskich portów, co przekładało się na dodatkową eskalację napięć w regionie.

Z prawnego punktu widzenia kluczowe znaczenie ma odpowiedź na pytanie, czy państwo nadbrzeżne może samodzielnie zdecydować o ograniczeniu lub zawieszeniu tranzytu przez cieśninę. Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS), która została przyjęta w 1982 r., a weszła w życie w 1994 r., nie przyznaje państwom nadbrzeżnym kompetencji do arbitralnego blokowania żeglugi ani do pobierania opłat za korzystanie z morskiego szlaku komunikacyjnego. Dopuszczalne jedynie są opłaty za konkretne usługi, np. nawigacyjne, z tym że muszą być nakładane w sposób niedyskryminujący, a w cieśninach wykorzystywanych do żeglugi międzynarodowej, takich jak cieśnina Ormuz, wszystkie statki mają prawo przepływu tranzytowego. Obecnie 168 krajów świata ratyfikowało UNCLOS. Nie ma wśród nich USA i Iranu (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 12/2026).

PRZEZPiotr Frankowski
ŹRÓDŁONAMIARY Newsletter #327
Poprzedni artykułWięcej rosyjskiego LNG
Następny artykułNamiary na Morze i Handel nr 12/2026