Rosną samochodowe floty

Floty polskich międzynarodowych przewoźników rosną w tempie ponad 2 razy szybszym od notowanego w ostatnich kilkunastu latach. Z danych Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego wynika, że w ciągu 4 miesięcy br. polskim przewoźnikom przybyło 12 385 samochodów, czyli ponad 2,5 tys. na miesiąc. Wcześniej, od czasu wejścia Polski do Unii Europejskiej, miesięcznie przybywało tysiąc samochodów. Od początku br. przybyło także 1608 (czyli ponad 400 miesięcznie) firm przewozowych. Jest ich obecnie 3811. Oznacza to z kolei 3 razy szybszy wzrost niż średnia od 2004 r.

W przypadku największych flot, mających powyżej 100 samochodów, liczba zakupionych aut wzrosła o 8,8% do 39 058. Floty liczące od 50 do 100 wzrosły o 4,6% i takie samo tempo przyrostu zanotowały floty mające od 21 do 50 pojazdów. Przewoźnicy mający od 11 do 20 samochodów zwiększyli stan posiadania o 4%, zaś firmy mające od 5 do 10 samochodów powiększyły stan posiadania o 3,3%. Firmy dysponujące od 2 do 4 aut zwiększyły flotę o 4,3%.

Jednosamochodowe przedsiębiorstwa zwiększyły stan posiadania o 6,6% o tyle także wzrosła liczba najmniejszych firm. To dosyć zaskakujące zjawisko, jako że w styczniu liczba firm malała. Część przedsiębiorców wycofała się zniechęcona kryzysem wywołanym zamrożeniem europejskiej gospodarki.

Inwestorzy pojawili się w ostatnich 3 miesiącach. Duży przyrost nowych firm może wynikać z przyciągania do branży nowych przedsiębiorców, zachęconych atrakcyjnymi stawkami frachtów. Trans.eu podaje, że w I kwartale br. mediana indeksu stawek znalazła się na wyższym poziomie niż w pierwszych 3 miesiącach 2020 r. w przypadku większości ważnych dla polskiego transportu państw: Niemiec, Holandii, Rosji, Francji i Wielkiej Brytanii.