Zarząd Kanału Sueskiego ogłosił powrót Mærska na trasy przez Morze Czerwone. Armator zacznie ponownie operować w kanale od początku grudnia br., choć jak zaznaczył „priorytetem jest bezpieczeństwo załóg”. Wcześniej na taki krok zdecydował się CMA CGM.
Decyzje armatorów zapadają po tym, jak Huti zobowiązali się zaprzestać ataków na statki po zawieszeniu broni między Izraelem a Hamasem oraz umożliwić swobodną żeglugę przez Morze Czerwone i cieśninę Bab el-Mandab. Przywrócenie tranzytu ma kluczowe znaczenie dla Egiptu, ponieważ kanał jest kluczowym źródłem dochodów dla tego kraju.
Powrót głównych operatorów kontenerowych, po prawie 2 latach pływania wokół Afryki, jest głównym celem Zarządu Kanału Sueskiego. Na zachętę wprowadzono pakiet „elastycznej polityki cenowej”, która obejmuje zniżkę opłat w wysokości 15% dla kontenerowców o nośności powyżej 130 tys. t. Podkreślono jednocześnie, że w 2023 r. Mærsk wykonał 1158 rejsów przez kanał, przewożąc łącznie 127 mln t ładunków.
Władze kanału poinformowały również, że armatorzy coraz liczniej wracają do rejsów, w październiku br. Kanał Sueski pokonało 1136 jednostek. Chociaż ilościowo było to tyle samo co rok wcześniej, to pod względem ładunków przewieziono o 7 mln t więcej (47,1 mln t). W listopadzie natomiast przez kanał przepłynęło 1156 statków z 48,5 mln t ładunku.




