Władze Amsterdamu przedstawiły plan stopniowego wycofywania wszystkich zawinięć oceanicznych statków wycieczkowych do 2035 r., przy jednoczesnym utrzymaniu mniejszej liczby zawinięć statków rzecznych.
Obawy dotyczące zanieczyszczenia środowiska i nadmiernej turystyki narastają w Amsterdamie od prawie dekady. Statki wycieczkowe zazwyczaj cumują w sercu miasta, co, jak wskazują przedstawiciele branży, czyni je bardziej widocznym celem krytyki. Aktywiści ochrony środowiska, a także aktualni radni miasta twierdzą, że duże statki wycieczkowe emitują znaczne ilości CO2, pyłu zawieszonego i azotu. Stąd pomysł zakazu wpływania cruiserów do miasta.
Pomysł pojawił się w latach 2023–2024, co doprowadziło do ograniczenia liczby statków wycieczkowych od 2026 r. do jednego dziennie i nie więcej niż 100 rocznie. Od 2027 r. statki wycieczkowe będą również zobowiązane do korzystania z zasilania lądowego. Urzędnicy miejscy podjęli także działania mające na celu ograniczenie, ale nie wyeliminowanie zawinięć rzecznych statków wycieczkowych. Zgodzili się również zbadać możliwość przeniesienia nabrzeża dla statków wycieczkowych w Terminalu Pasażerskim Amsterdam (PTA) z obecnej lokalizacji na wschód od miasta do 2035 r. Koszt przeniesienia terminalu to 85 mln euro, bez gwarancji zwrotu inwestycji. Z kolei w ciągu najbliższych 30 lat statki wycieczkowe przyniosą jedynie 46 mln euro dochodu. Padła propozycja, aby z zawinięć wycieczkowców skorzystał Rotterdam.
Amsterdam dołączyłby do innych europejskich miast, które podjęły działania mające na celu ograniczenie wizyt statków wycieczkowych. Takie kroki planuje Barcelona, a francuskie miasta na Lazurowym Wybrzeże już wprowadziły ograniczenia zarówno w zakresie wielkości wycieczkowców, jak i liczby zawinięć, a wyspy greckie wprowadziły nowe podatki pasażerskie.





