Rynek kolejowego transportu intermodalnego w Polsce starał się uniknąć kryzysu, który dotknął w ubiegłym roku przewozy towarowe. Co prawda w ujęciu masy i wykonanej w trzech kwartałach pracy przewozowej odnotowano niewielki spadek, ale nastąpił wzrost pod względem liczby przewiezionych TEU (2,1 mln) i zwiększenie wolumenu o 4,1% w stosunku do 2024 r. Zdaniem Ignacego Góry, prezesa Urzędu Transportu Kolejowego, dane te były zbliżone do wyników ubiegłorocznych i wskazują na „utrzymanie stabilnej pozycji w tym sektorze intermodalnym będącym barometrem nowoczesnej logistyki”. W analizie UTK dynamika zmian kluczowych parametrów, przy porównaniu wyników przewozów intermodalnych w okresie trzech kwartałów 2025 r. do analogicznego okresu 2024 r., wyglądała następująco:
liczba przewiezionych TEU: 2,11 mln TEU, co stanowi wzrost o 4,1% w porównaniu do trzech kwartałów 2024 r. Stopień realizacji w stosunku do całego 2024 r. wyniósł 77,67%, liczba przewiezionych jednostek intermodalnych to 1,321 mln, co oznacza wzrost o 1,4% rok do roku.
Z danych UTK, wynika też, że w 2025 r. funkcjonowało w Polsce 45 terminali o różnej wielkości. Jednak zdaniem fundacji ProKolej, jest ich zbyt mało, a główną bolączką jest relatywnie słaby i nierówny rozwój terminali intermodalnych. Nie od dziś wiadomo, że na intermodalnej mapie Polski i Europy takie województwa jak kujawsko-pomorskie czy świętokrzyskie stanowią tzw. białą plamę. Zdaniem S. Jareckiego, członka rady naukowej fundacji ProKolej, konieczne jest podjęcie działań ukierunkowanych na powstanie w Polsce spójnej sieci ogólnodostępnych terminali (więcej w „Namiarach na Morze i Handel” 6/2026).




