Strajki dokerów pogłębią kongestię

Port w Hamburgu
fot. HHM Lindner / Hamburg Haffen

Ostrzegawczy protest 12 tys. pracowników sparaliżował prace portów w Hamburgu, Bremie, Emden, Bremerhaven i Wilhelmshaven w czwartek 9 czerwca br. Z powodu rosnącej inflacji strajkujący związkowcy chcą renegocjować kontrakty z pracodawcami z Centralnego Stowarzyszenia Niemieckich Portów Morskich (Zentralverband der deutschen Seehafenbetriebe, ZDS). Obecnie poziom inflacji w strefie euro kształtuje się na poziomie 7,9%. Związkowcy chcą 14% podwyżki w ciągu roku, a pracodawcy oferują 7% rozłożone na 2 lata. Jak dotąd nie udało się przełamać impasu w rozmowach związkowców z zarządami portów. – Poziom płac w niemieckich portach morskich jest stosunkowo wysoki. W ostatniej rundzie negocjacji, biorąc pod uwagę trudny obecnie poziom inflacji, złożyliśmy ofertę, która rekompensuje straty naszych pracowników w płacach realnych. Oferta ta jest zgodna z wieloma innymi aktualnymi układami zbiorowymi. Fakt, że w warunkach obecnego kryzysu ogłaszane są strajki, jest całkowicie nie do przyjęcia – mówiła Ulrike Riedel, szefowa ZSD. Strajki w portach Niemiec jeszcze bardziej pogorszą trwający kryzys kongestii. Eksperci z Instytutu Gospodarki Światowej w Kilonii szacują, ze obecnie aż 150 tys. kontenerów utknęło w korkach przed Hamburgiem i Bremerhaven i nie mogą być ani rozładowane, ani załadowane.