Pod koniec lutego br. władze Panamy przejęły dwa kluczowe terminale w Kanale Panamskim, które przez niemal trzy dekady były zarządzane przez spółkę Panama Ports Company, należąca do CK Hutchison. Pracownikom zagrożono odpowiedzialnością karną, jeśli nie opuszczą terminali Balboa i Cristobal po uprawomocnieniu się wyroku sądu najwyższego, który unieważnił aneks przedłużający umowę dzierżawy. Tymczasowe zarządzanie obiektami powierzono firmom Maersk i MSC, co ma zapewnić ciągłość działania.
CK Hutchison uznał te działania za niezgodne z prawem i w oświadczeniu przesłanym do Giełdy Papierów Wartościowych w Hongkongu podkreślił, że uznaje wyrok sądu, dekret wykonawczy oraz przejęcie terminali za działania sprzeczne z prawem. Spółka wskazała również, że decyzje władz panamskich mogą stanowić poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa i funkcjonowania portów, zapowiedziała także, że rozważa skierowanie sprawy na drogę sądową zarówno w Panamie, jak i na arenie międzynarodowej. Wcześniej CK Hutchison poinformował, że zwróci się o międzynarodowy arbitraż w sprawie sporu o koncesję na eksploatację terminali.
Rząd Hongkongu wyraził sprzeciw wobec przejęcia portów przez Panamę, apelując o poszanowanie zawartych umów i zapewnienie uczciwych warunków prowadzenia działalności gospodarczej. Tymczasem akcje CK Hutchison na giełdzie w Hongkongu spadły o 1,9%. Z kolei rząd Panamy podpisał kontrakty koncesyjne na 18 miesięcy z APM Terminals, spółką należąca do Maerska, i z TiL z grupy MSC, które będą tymczasowo zarządzały terminalami, odpowiednio, Balboa i Cristobal.
Decyzja panamskich władz może mieć wpływ na plany CK Hutchison dotyczące sprzedaży kilkudziesięciu terminali na świecie, w tym w Panamie, konsorcjum BlackRock i TiL, o wartości 23 mld USD.





